Hematyt – zwany krwawnikiem, to minerał stosowany w kosmetyce od starożytności. Rzymianki wykorzystywały sproszkowany kamień w miksturach upiększających by wygładzić i rozjaśnić cerę, masowały też twarz wygładzonym kamieniem.

Oczywiście wówczas wierzono głównie w magiczną moc przypisywaną kamieniom szlachetnym i półszlachetnym, natomiast tajemnicą skuteczności jest skład chemiczny, który docenili współcześni kosmetolodzy i farmaceuci.

Hematyt z greckiego haimatites czyli krwisty – swoją nazwę zawdzięcza czerwonej barwie po sproszkowaniu. Kolor wynika z dużej zawartości tlenku żelaza (70%) i występuje dość powszechnie w przyrodzie. Był używany do wytwarzania pigmentów – głównie tzw. czerwonej ochry. Naturalnie ma postać czarnego kamienia o metalicznym połysku, niekiedy z widocznymi czerwonymi rysami.

Trudno weryfikować „magiczną” moc tego minerału, w jaką wierzono przed wiekami i jaką przypisywano amuletom z niego stworzonym. Kosmetyczne walory tego minerału wynikają z obecności w nim tlenku żelaza. Obecność żelaza jest niezbędna w procesie produkcji kolagenu – białka odpowiedzialnego za elastyczność skóry.

To dlatego ten składnik jest tak skuteczny w regeneracji i przywracaniu skórze elastyczności. Hematyt nie jest powszechnie wykorzystywany w kosmetyce – mimo jego naturalnych właściwości.

Warto więc przetestować jego wyjątkowe działanie. Polecamy krem przeciwzmarszczkowy Vencil Hematite Cream – nawilża, regeneruje i zapewnia efekt liftingujący.